Skutki wniesienia pisma procesowego do niewłaściwego sądu

W postępowaniu cywilnym, w tym także w sprawach o zapłatę, wierzyciele i dłużnicy często dopuszczają się uchybień, które mogą mieć dla nich opłakane skutki. Jedną z kategorii takich uchybień są błędne ustalenia w zakresie właściwości sądu, do którego powinno zostać wniesione pismo procesowe. Strony postępowania nie zdają sobie niejednokrotnie sprawy z tego, że niedbalstwo w tym zakresie może doprowadzić do zniweczenia ich starań o uzyskanie korzystnego orzeczenia sądu.

Skutki wniesienia pisma procesowego do niewłaściwego sądu uzależnione są od tego, czy jest to pismo inicjujące postępowanie (pozew, zawezwanie do próby ugodowej), czy też pismo składane w toku postępowania, w szczególności środek odwoławczy. W przypadku wierzyciela wnoszącego do niewłaściwego sądu pozew o zapłatę przeciwko dłużnikowi nie ma ryzyka, że spowoduje to negatywne dla wierzyciela skutki, oczywiście za wyjątkiem jednego - opóźni to rozpoznanie sprawy. Sąd, który stwierdzi, że nie jest właściwy do rozpoznania sprawy nie zwraca pozwu lecz zgodnie z art. 200 Kodeksu postępowania cywilnego przekazuje go do sądu właściwego (§1), natomiast czynności dokonane w sądzie niewłaściwym pozostają w mocy (§3). Dla wierzyciela istotna jest sytuacja, w której pozew jest wnoszony na krótko przed upływem terminu przedawnienia roszczenia. Gdyby przyjąć, że bieg terminu przedawnienia ulega przerwaniu dopiero z chwilą nadania pozwu przez sąd niewłaściwy do właściwego, istniałoby duże prawdopodobieństwo, iż roszczenie ulegnie przedawnieniu przed dniem nadania.

Na szczęście jednak dla wierzycieli, nie ma takiego ryzyka. W tym zakresie warto się odwołać do art. 123 § 1 pkt 1 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Z konstrukcji tego przepisu bezspornie wynika, że wniesienie pozwu także do niewłaściwego sądu wyczerpuje przesłanki, od których przerwanie biegu przedawnienia jest uzależnione. Potwierdzenie tej tezy można także odnaleźć w orzecznictwie. W orzeczeniu z dnia 4 lipca 1961 r. sygn. 2 CR 233/61 Sąd Najwyższy stwierdził, iż „przekazanie sprawy przez sąd niewłaściwy sądowi właściwemu jest (...) jedynie fragmentem postępowania, które zostało wszczęte przez wniesienie pozwu przed sąd niewłaściwy. Mimo przekazania sprawy postępowanie zachowuje ciągłość, której wyrazem jest m. in. zasada, że pozew wniesiony do sądu niewłaściwego przerywa także bieg przedawnienia i prekluzji”. W podobnym tonie Sąd Najwyższy wypowiedział się w wyroku z dnia 27 lipca 1973 r. sygn. akt. II CR 345/73, gdzie orzekł, iż „wniesienie pozwu do sądu rzeczowo lub miejscowo niewłaściwego jest skuteczne dla przerwania biegu przedawnienia”.

Zdecydowanie jednak niekorzystnie dla strony postępowania cywilnego przedstawia się sytuacja, w której do niewłaściwego sądu wniesione zostaje pismo stanowiące środek odwoławczy. W praktyce najczęściej taka sytuacja ma miejsce w przypadku apelacji. Zasadą wynikającą z art. 369. § 1 Kpc jest wnoszenie apelacji do sądu, który wydał zaskarżony wyrok, a ten następnie przekazuje ją do sądu II instancji wraz z aktami sprawy. Tymczasem apelacje wnoszone są często bezpośrednio do sądu, który co prawda jest właściwym do rozpoznania sprawy w II instancji ale niewłaściwym do wniesienia apelacji, co do tej pory prawie zawsze skutkowało uchybieniem terminu do wniesienia apelacji. Decydująca była bowiem data nadania apelacji w urzędzie pocztowym przez sąd niewłaściwy do sądu właściwego, a nie data jej wpływu do sądu niewłaściwego (Uchwała połączonych Izb Sądu Najwyższego - Izby Cywilnej i Administracyjnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 28 listopada 1987 r. sygn. akt: III CZP 33/87). Zarzut przetrzymania pisma przez sąd niewłaściwy na nic się zdawał w takich sytuacjach. Zresztą postanowieniem z dnia 15 grudnia 2005 r. sygn. akt. I UZ 32/05 Sąd Najwyższy orzekł, że w razie wniesienia pisma do sądu niewłaściwego, strona we wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej nie może skutecznie powoływać się na to, że uchybienie terminu nastąpiło z powodu „przetrzymania” pisma przez sąd niewłaściwy i przekazania go sądowi właściwemu po terminie do dokonania czynności procesowej.

Rygoryzm ten został złagodzony na skutek nowelizacji, która weszła w życie dnia 3 maja 2012 r. poprzez dodanie § 3 do art. 369 Kpc. Obecnie termin do wniesienia apelacji uważa się za zachowany także wtedy, gdy przed jego upływem strona wniosła apelację do sądu drugiej instancji - w takim wypadku sąd ten niezwłocznie przesyła apelację do sądu, który wydał zaskarżony wyrok. Nowelizacja nie pomoże jednak tym stronom postępowania, które wniosą apelację do sądu, który nie jest właściwy do rozpoznania sprawy w II instancji, co też nie należy do przypadków odosobnionych (np. wnoszenie apelacji od wyroku sądu rejonowego do sądu apelacyjnego zamiast do okręgowego).

W przypadku uchybienia terminu na skutek wniesienia środka odwoławczego do niewłaściwego sądu stronie wnoszącej pozostaje jedynie wnioskować do sądu o przywrócenie terminu, co nie zawsze okazuje się skuteczne, zwłaszcza wtedy, gdy strona nie jest w stanie wykazać, że nie ponosi winy za zaistniałą sytuację. Lepiej więc dokładać należytej staranności przy oznaczaniu sądu, niż liczyć na jego przychylność w przypadku popełnienia błędu.

08/10/2012 | Autor: Przemysław Jamróz | Źródło: serwis www.windykacja.pl