Obowiązek ponoszenia kosztów delegacji przez firmy transportowe

Praktyka postępowania w firmach transportowych służyła unikaniu płacenia kosztów delegacji kierowcom wykonującym transport międzynarodowy. Stanowisko takie spotkało się jednak ze zdecydowanym sprzeciwem Państwowej Inspekcji Pracy i sądów powszechnych.

Firmy transportowe, w umowach o prace z kierowcami wykonującymi transport międzynarodowy, zastrzegały, że miejscem wykonywania pracy są kraje trzecie. Takie zapisy umowne, zdaniem firm transportowych, pozwalały na obejście przepisów kodeksu pracy dotyczących delegacji zagranicznych. Jasne stanowisko w tej sprawie zajął jednak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 marca 2008 r. (sygn. akt I PK 230/07). Mianowicie, Sąd Najwyższy twierdzi, że: „nie jest zasadne twierdzenie iż „samo określenie miejsca wykonywania pracy w umowie o pracę „transport międzynarodowy”, „kraje trzecie”, powoduje, że praca kierowcy w tych właśnie miejscach nie może być identyfikowana z odbywaniem zagranicznych podróży służbowych i takiemu kierowcy nie przysługują diety”. O tym co jest podróżą służbową rozstrzyga bowiem nie art. 29 § 1 pkt 2 k.p lecz art. 775 § 1 k.p.”

Zdaniem Sądu Najwyższego, pracownikowi wykonującymi na polecenie pracodawcy zadania służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową. Co tyczy się artykułu 29 § 1 pkt 2 Kodeksu pracy, SN zauważył, że w umowie o pracę powinno być określone miejsce wykonywania pracy. Nie można jednak go utożsamiać ze stałym miejscem pracy, o którym mowa jest w art.  77 5 § 1 KP. Należy przyjąć, że różnice w określeniach, jakimi posłużył się ustawodawca w art. 29 § 1 pkt 2 KP (“miejsce wykonywania pracy”) i w art. 775 § 1 KP (“stałe miejsce pracy”) nie są przypadkowe i nieprzemyślane.

Odnosząc się do umów o pracę i określeń, w których „miejscem wykonywania pracy” są „kraje trzecie” trudno nie oprzeć się wrażeniu, że takie sformułowanie znacznie odbiega od literalnego brzmienia „stałe miejsce pracy”. W przypadku transportu międzynarodowego raczej należy mówić o miejscu „ruchomym”, „zmieniającym się”, stosownie do okoliczności i potrzeby. Zdaniem Sądu Najwyższego, stałe miejsce pracy to zasadniczo miejsce ściśle określone, w jednej miejscowości, czy nawet w jednej placówce zatrudnienia, w której praca jest regularnie świadczona. Prowadzi to do wniosku, że kierowca w transporcie międzynarodowym nie ma “stałego miejsca pracy” i wobec tego punktem odniesienia dla oceny czy “wykonując transport międzynarodowy” czyni to będąc w podróży służbowej jest miejscowość, w której znajduje się siedziba jego pracodawcy.

Nietypowość podróży służbowej w przypadku kierowców zatrudnionych w transporcie drogowym związana jest zatem z tym, że istnieją poważne trudności we wskazaniu stałego miejsca pracy. Nie oznacza to jednak, że pozostając często poza miejscem zamieszkania, nie powinni korzystać z kompensaty dodatkowych wydatków. Konsekwencją sprecyzowania miejsca wykonywania pracy jako szerszy teren, może być dla pracownika zobowiązanie go do stałego wykonywania pracy w tym terenie, jednak w żadnym wypadku nie może pozbawiać go należnych na podstawie art. 775 KP świadczeń, gdyż taki sposób wykładni powodowałby ewidentne niedozwolone obejście tego przepisu

09/30/2011 | Autor: Rafał Lewandowski | Źródło: portal www.lex-portal.pl