Jaką formę działalności wybrać na początek prowadzenia firmy

Jeżeli kilka osób zdecyduje się na wspólny biznes, najpierw powinny zawiązać spółkę. Jej rodzaj zależy zaś od rozmiaru planowanego przedsięwzięcia i od dziedziny, w której przedsiębiorcy zamierzają działać

W zależności od potrzeb można modyfikować ustawowe modele poszczególnych spółek, ale nie da się zawiązać takiej, która nie została uregulowana w kodeksie cywilnym albo w kodeksie spółek handlowych. Można więc zostać wspólnikiem spółki cywilnej, jednej z osobowych spółek handlowych, czyli jawnej, partnerskiej (ta możliwa jest tylko dla prowadzenia jednej z dwudziestu określonych ustawowo rodzajów działalności), komandytowej lub komandytowo-akcyjnej. Każdemu wolno też zawiązać jedną z dwóch spółek kapitałowych – z ograniczoną odpowiedzialnością lub akcyjną. I mimo że wybór jest duży, to nie znaczy, że do prowadzenia działalności od początku wszystkie spółki warto polecać. Te bowiem osoby, które nie mają dużego biznesowego doświadczenia, albo zamierzają działać na lokalnym rynku, powinny wybrać mniejsze formy niż spółka akcyjna czy komandytowo-akcyjna. Powodem są przede wszystkim wysokie koszty związane z ich prowadzeniem, a także dość skomplikowane procedury w porównaniu z innymi spółkami, nawet ze spółką z ograniczoną odpowiedzialnością.

Spółka cywilna

Najprostsza w użyciu i wymagająca najmniejszych nakładów wydaje się spółka cywilna. Jej wspólnikami mogą zostać dwaj lub większa liczba jednoosobowych przedsiębiorców wpisanych do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Wolno im również dobrać sobie działające już spółki handlowe (bo to one są przedsiębiorcami, a nie ich właściciele).

Sama spółka cywilna nie jest przedsiębiorcą, a tylko umową wspólników. Dlatego mogą ją zawiązać przedsiębiorcy w dowolnej formie (wpisani do CEIDG lub do rejestru przedsiębiorców).

Spółka cywilna nie może jednak być jednoosobowa, jak spółki kapitałowe, ponieważ taka konstrukcja z natury rzeczy wymaga osobowości prawnej (cała operacja ma bowiem doprowadzić do tego, by osoba fizyczna stała się osobą prawną). Dla osób rozpoczynających prowadzenie przedsiębiorstwa jest jednak mylące to, że spółki cywilne – mimo że nie mają nawet podmiotowości prawnej – zostały inaczej potraktowane na gruncie prawa cywilnego, a inaczej w dziedzinie prawa podatkowego, pracy i administracyjnego. Mimo bowiem że są tylko umową, muszą uzyskać NIP, są płatnikami VAT (choć podatek dochodowy płacą tylko wspólnicy), a ustawa o statystyce uznaje spółki cywilne za podmioty gospodarki narodowej.

Poza tym spółki cywilne są pracodawcami, przy czym płatnikiem składek na ubezpieczenie społeczne może być albo sama s.c., albo każdy z jej wspólników z osobna.

Kolejna pozorna sprzeczność polega na tym, że umowa spółki cywilnej powinna być zawarta w formie pisemnej, choć tylko dla celów dowodowych. Gdyby więc wspólnicy nie sporządzili pisma, a jedynie porozumieli się ustnie, to taki kontrakt nie byłby wcale nieważny. Jedynie w razie sporu nie mogliby powołać świadków na dowód tego, że umowa została zawarta. Nie byłby też w razie procesu dopuszczalny dowód z przesłuchania stron na tę okoliczność.

W praktyce forma pisemna jest jednak potrzebna zarówno przy dokonywaniu wpisów wspólników do CEIDG, jak i dlatego, że właśnie w umowie wspólnicy postanawiają o sposobie prowadzenia wspólnego przedsiębiorstwa, określają wkłady, zasady prowadzenia spraw spółki, udziały w zyskach, czy obowiązujące wewnątrz reguły odpowiedzialności za zobowiązania spółki wobec jej wierzycieli.

Każdy wspólnik będzie umocowany do reprezentowania spółki cywilnej w takich granicach, w jakich będzie miał prawo prowadzić jej sprawy (choć kodeksową zasadą – do modyfikacji – jest, że każdy jest uprawniony i zobowiązany do prowadzenia spraw spółki). Warto również zawczasu uzgodnić w umowie takie kwestie, jak udział poszczególnych wspólników w zyskach i stratach, sposób podziału wspólnego majątku po likwidacji spółki, zasady wystąpienia wspólnika oraz metodę rozwiązania spółki.

Wprawdzie – co do zasady – każdy jest uprawniony do równego udziału w zyskach i w tym samym stosunku uczestniczy w stratach, bez względu na rodzaj i wartość wkładu, to jednak w umowie spółki wolno te proporcje ustalić inaczej. Można nawet zwolnić niektórych wspólników od udziału w stratach. Nie da się jednak nikogo wyłączyć z udziału w zyskach. Poza tym zapisany w umowie stosunek udziału w zyskach odnosi się w razie wątpliwości także do udziału w stratach. I chociaż wspólnik może żądać podziału i wypłaty zysków dopiero po rozwiązaniu spółki, to jednak gdy umowa została zawarta na czas dłuższy, wszystkim wolno żądać podziału i wypłaty zysków z końcem każdego roku obrotowego.

Trzeba również pamiętać, że jeśli spółka została zawarta na czas nieoznaczony, to każdy wspólnik może z niej wystąpić, wypowiadając swój udział na trzy miesiące naprzód przed końcem roku. Z ważnych powodów natomiast wolno wypowiedzieć udział również bez zachowania terminów, chociażby spółka była zawarta na czas oznaczony. Co więcej, przeciwne zastrzeżenie w umowie jest nieważne.

Ograniczeniem, o którym nie wolno zapomnieć, jest natomiast zakaz podziału wspólnego majątku, dopóki spółka trwa. Istotą s.c. jest bowiem to, że cały majątek, jaki wspólnicy zgromadzą, wnosząc wkłady czy kupując rzeczy ze wspólnie wypracowanych pieniędzy, jest ich współwłasnością, a nie majątkiem spółki. W dodatku jest to – niczym w małżeństwie – współwłasność łączna, a nie w częściach ułamkowych.

Ważne jest również, że za zobowiązania spółki cywilnej wspólnicy odpowiadają solidarnie, całym majątkiem osobistym. I wszelkie umowy w tej kwestii zawarte między wspólnikami mają znaczenie jedynie wewnętrzne. Zewnętrzny wierzyciel zawsze może domagać się zwrotu długu od tego wspólnika, którego sam wybierze. I dopiero spłaciwszy zobowiązanie spółki może taki wspólnik domagać się zwrotu określonych kwot od pozostałych. Dopiero wtedy bowiem ma znaczenie, jak wspólnicy umówili się w sprawie odpowiedzialności za długi s.c.

Spółka jawna

Drugim rodzajem spółki, która może być polecana na początek, jest spółka jawna. Jej zaletą jest to, że musi być wpisana do rejestru przedsiębiorców będącego częścią Krajowego Rejestru Sądowego. Dlatego żaden kontrahent nie może tłumaczyć się, że nie wiedział czegoś ważnego o wspólnikach czy sposobie zorganizowania spółki.

Umowa spółki musi być zawarta na piśmie. Ustna jest nieważna. Nie ma natomiast wymagań co do wysokości wkładów do sp.j. Trzeba jednak pamiętać, że i tu wspólnicy za zobowiązania spółki odpowiadają solidarnie, całym swoim majątkiem. Co więcej, chociaż zasadą jest, że ponoszą odpowiedzialność za spółkę przez cały czas, gdy są jej wspólnikami, to jednak osoba przystępująca odpowiada również za zobowiązania spółki sprzed tej daty. Także wspólnicy, którzy przyjmą do swego grona jednoosobowego przedsiębiorcę wnoszącego do spółki przedsiębiorstwo, odpowiadają za zobowiązania powstałe przy prowadzeniu tejże firmy przed utworzeniem spółki jawnej w nowym składzie.

I chociaż wspólnicy mogą dość swobodnie kształtować stosunki między sobą, to jednak postanowienia umowy, które byłyby sprzeczne z zasadą subsydiarnej ich odpowiedzialności i zmieniałyby zasadę odpowiedzialności nowego wspólnika za stare zobowiązania spółki, są niedopuszczalne. Także postanowienia, które modyfikowałyby odpowiedzialność spółki za zobowiązania zaciągnięte przez przedsiębiorstwo wniesione aportem przez jednoosobowego przedsiębiorcę, nie wywierają skutków wobec osób trzecich.

Prowadzenie spraw spółki jawnej wolno powierzyć jednemu wspólnikowi lub kilku z nich na mocy umowy spółki, bądź na podstawie późniejszej uchwały. Pozostali udziałowcy są wówczas wyłączeni z prowadzenia spraw spółki.

Spółka z o.o.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością – jedna z dwóch kapitałowych spółek handlowych – od dwudziestu z górą lat jest bardzo popularną formą prowadzenia działalności gospodarczej. Zainteresowanie nią bierze się głównie z przekonania o braku odpowiedzialności wspólników, ponieważ sp. z o.o. jest niejako niezależną od nich osobą prawną. Dodatkowo wspólnicy sięgając po tę formę sugerują kontrahentom, że stworzyli poważną firmę. Udziałowcy sp. z o.o. powinni jednak uważać, jeżeli zamierzają zostać członkami zarządu. Gdyby bowiem okazało się, że egzekucja przeciwko spółce jest bezskuteczna, odpowiadaliby za jej zobowiązania solidarnie, jak w spółce osobowej.

Ogromnym ułatwieniem dla przyszłych wspólników sp. z o.o., którymi mogą być i osoba fizyczna, i prawna, i przedsiębiorca mający jedynie podmiotowość prawną (jak np. sp. j.), jest możliwość zawiązania jej na dwa sposoby. Tradycyjna metoda polega na zawarciu umowy przed notariuszem. Nowa wiąże się z wykorzystaniem systemu teleinformatycznego Ministerstwa Sprawiedliwości. Każdy więc, kto chce zostać wspólnikiem internetowej spółki – nazywanej potocznie s24 – musi założyć sobie konto pod adresem (https://ems.ms.gov.pl/s24/). Powinien też mieć dostęp do bankowości elektronicznej, żeby wnieść opłatę sądową i zapłacić za ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (dwa razy po 500 zł).

Zaletą każdej spółki z o.o. jest jej niewysoki kapitał zakładowy, który w minimalnej wersji powinien wynosić 5000 zł, przy czym wartość nominalna jednego udziału nie może być niższa niż 50 zł. Wspólnicy powinni jednak pamiętać, że ich ustawowym obowiązkiem jest wniesienie całości wkładów, jakie zapowiedzieli w umowie spółki na pokrycie kapitału zakładowego. W tradycyjnej spółce mogą to być zarówno pieniądze, jak i aporty (prawa albo rzeczy), a tylko w e-spółce s24 kapitał zakładowy musi być gotówkowy, z tym że wolno go pokryć w ciągu siedmiu dni od wpisania spółki do rejestru.

Co zawrzeć w umowie s.c.:
-oznaczenie stron;
-zobowiązanie do osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego z oznaczeniem go i wyartykułowaniem sposobu jego realizacji, przy tym cel gospodarczy nie musi oznaczać prowadzenia przedsiębiorstwa (można się umówić, że np. wspólnicy wybudują 100 garaży);
-ustalenie wkładów poszczególnych wspólników przez określenie ich wysokości i rodzaju (np. jeden wspólnik wnosi prawo dzierżawy działki, drugi własność samochodu dostawczego, trzeci pracę na rzecz spółki);
-termin, na jaki spółka zostaje zawiązana (może być zawarta na czas nieokreślony albo do określonej daty);
-wskazanie wspólników uprawnionych do reprezentowania spółki i do prowadzenia jej spraw, jeżeli nie mają tego robić wszyscy, tak jak mówi o tym kodeks cywilny.

Co zawrzeć w umowie sp.j.
-określenie wspólników, czyli albo ich imiona i nazwiska, albo nazwę i formę prawną, jeżeli do spółki przystępuje spółka;
-oznaczenie firmy, czyli nazwy zawiązywanego właśnie przedsiębiorstwa;
-siedzibę spółki (wystarczy podać nazwę miejscowości);
-wysokość wkładów wnoszonych przez każdego wspólnika i ich wartości;
-wskazanie przedmiotu działalności spółki;
-określenie czasu trwania spółki, jeżeli miałby być oznaczony (gdy spółka zostaje zawiązana na czas nieoznaczony, też warto to zaznaczyć).

Spółka cywilna jest najprostsza, ale też ma wady

Jan Rostafiński, adwokat i radca prawny, partner w warszawskiej Kancelarii Prokurent sp.p.

Z mojej praktyki wynika, że większość tych, którzy chcą prowadzić przedsiębiorstwo w kilka osób od początku, wybiera spółkę cywilną. W dodatku są to spółki przedsiębiorców wpisanych do CEIDG. Przyczyna jest prosta – ta metoda wchodzenia na rynek jest najtańsza, najszybsza i najprostsza w obsłudze. Chodzi przede wszystkim o to, że spółka cywilna jest najelastyczniejsza, gdy chodzi o dysponowanie zarobionymi pieniędzmi. Poza tym ci, którzy nie mają doświadczenia w biznesie, uważają, że jeśli im się uda zdobyć pozycję, to wtedy zawiążą spółkę handlową.

Dzieje się tak bez względu na wady spółki cywilnej. Wiele osób nawet nie bierze pod uwagę ryzyka, jakie niesie odpowiedzialność wspólników całym majątkiem za zobowiązania spółki. Co gorsza, nie jest wcale rzadkie, że kandydaci na przedsiębiorców nawet nie wiedzą, co im grozi w razie problemów z regulowaniem zobowiązań przez przedsiębiorstwo spółki. I to bez względu na formę, w jakiej je prowadzą.

Niekwestionowana jest oczywiście moda na spółki komandytowe i komandytowo-akcyjne. Tu jednak motywacja jest równie przejrzysta: podatkowa. Jednak mało kto się porywa na rozpoczynanie działalności w tej formie. Obie spółki nie są bowiem ani łatwe, ani tanie w prowadzeniu.

Zawsze spotykałem się też z pomysłami na rozpoczynanie działalności w formie spółki z o.o. Do wszystkich zaczyna jednak docierać, że jest ona droższa niż spółki osobowe i nie w każdej sytuacji idealnie chroni właścicieli przed odpowiedzialnością za zobowiązania takiego przedsiębiorcy.

Podstawa prawna:

Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 ze zm.).
Ustawa z 15 września 2000 r. – Kodeks spółek handlowych (Dz.U. nr 94, poz. 1037 ze zm.).

10/01/2012 | Autor: Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk | Źródło: Dziennik Gazeta Prawna artykuł z dnia 01.10.2012