Działanie na szkodę spółki-zmiany w przepisach

Z dniem 1 lipca br. zmieniła się treść art. 585 Kodeksu spółek handlowych, który penalizuje przestępstwo tradycyjnie określane mianem działania na szkodę spółki. Przepis ten w dotychczasowym brzmieniu od dawna budził wiele dyskusji, gdyż pozwalał na zbyt dużą swobodę w ocenie legalności ryzyka gospodarczego podejmowanego przez zarządy spółek.
Przepisy karne dotyczące odpowiedzialności za działanie na szkodę spółki umiejscowione w rozdziale V Kodeksu spółek handlowych uzupełniają odpowiedzialność o charakterze cywilnoprawnym, uregulowaną w przepisach art. 292-294 k.s.h. (spółka z o.o.) oraz art. 480-485 k.s.h. (spółka akcyjna). Omawiany przepis w dotychczasowej redakcji (§ 1. Kto, biorąc udział w tworzeniu spółki handlowej lub będąc członkiem jej zarządu, rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej albo likwidatorem, działa na jej szkodę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 5 i grzywnie. § 2. Tej samej karze podlega, kto osobę wymienioną w § 1 nakłania do działania na szkodę spółki lub udziela jej pomocy do popełnienia tego przestępstwa”) był szeroko krytykowany i stawiano mu m.in. następujące zarzuty:

- ryzyko instrumentalnego wykorzystania przepisu poprzez możliwość prowadzenia postępowania karnego nawet w sytuacji, gdy spółka nie poniosła faktycznej szkody,
- możliwość zaliczenia praktycznie każdej - powodującej stratę – decyzji organów spółki jako działania na szkodę spółki bez uwzględnienia dopuszczanego ryzyka biznesowego,
– krzyżowanie się przepisu z regulacją przewidzianą w art. 296 k.k.

Kilkakrotnie powstawały projekty zmian w brzmieniu kontrowersyjnej regulacji, w tym przesunięcia przepisu do Kodeksu karnego, jednakże w ostateczności zachowując miejsce omawianego przepisu w strukturze Kodeksu spółek handlowych postanowiono o zmianie jego treści, co spotkało się z radością większości środowisk biznesowych.

Nowe brzmienie art. 585 k.s.h.
Pierwszą istotną zmianą jest wprowadzenie znamienia narażenia przez sprawcę spółki na bezpośrednie niebezpieczeństwo wyrządzenia jej znacznej szkody majątkowej. Odpowiedzialność karna uzależniona jest zatem od oceny, czy działanie sprawcy prowadzi już do powstania stanu bezpośredniego zagrożenia szkodą kondycji finansowej spółki czy ryzyko to jest bardziej odległe.

Odpowiedzialność karną uzależniono także od oszacowania grożącej szkody i uznania, czy nosi ona cechy znacznej szkody w rozumieniu przepisów Kodeksu karnego czy też nie (znaczna szkoda to szkoda, która w chwili popełnienia czynu zabronionego przekracza 200-krotną wysokość najniższego miesięcznego wynagrodzenia). Pozwala to wydzielenie ze spektrum prawnokarnego zainteresowania działań stwarzających dla spółki ryzyko relatywnie mniejszych strat finansowych.

Postanowiono także doprecyzować znamię szkodzącego zachowania opisując je jako podjęte w wyniku nadużycia uprawnień lub niedopełnienia ciążącego na sprawcy obowiązku. Do grona potencjalnych sprawców przestępstwa dołączono osobę faktycznie prowadzącą sprawy spółki. Rozszerzenie kręgu podmiotów mogących popełnić przestępstwo z art. 585 k.s.h. stanowi odpowiedź na postulat ujednoliconego traktowania na gruncie prawa karnego osób sprawujących podobne funkcje. W dotychczasowej redakcji przepis ten nie obejmował bowiem przykładowo prokurentów, pełnomocników, wspólników spółek osobowych z prawem prowadzenia spraw spółki czy reprezentacji, mimo że zakres uprawnień tych osób nie odbiega zasadniczo od uprawnień podmiotów dotychczas zagrożonych karą. Wbrew intencjom ustawodawcy zmierzającego do rozszerzenia odpowiedzialności karnej na podmioty działające w imieniu spółki, zastrzeżenia można mieć do samego sformułowania przepisu, bowiem prowadzenie spraw spółki literalnie odnosi się do stosunków wewnętrznych, a nie do reprezentowania spółki, co wydaje się być pewną nieścisłością w zakreśleniu kręgu potencjalnych sprawców.
Zwrócić należy uwagę także na złagodzenie ustawowego zagrożenia karą poprzez wyeliminowanie grzywny i obniżenie górnej granicy kary pozbawienia wolności do 3 lat.

Bardzo istotna zmiana została dodana w § 2, który stanowi, iż ściganie przestępstwa z art. 585 k.s.h. następuje z oskarżenia prywatnego, co teoretycznie prowadzi do wyłączenia z kompetencji organów ścigania prowadzenia postępowań w tym zakresie. Rolę tę jednak wypełniać będą prywatne akty oskarżenia wnoszone przez pokrzywdzonych, podlegające weryfikacji sądu (bez wstępnej weryfikacji w toku postępowania przygotowawczego przez prokuratora).

Nowelizacja art. 585 z Kodeksu spółek handlowych nie wyeliminuje skutecznie możliwość instrumentalnego wykorzystywania prawa karnego w zakresie odpowiedzialności organów spółek, jednakże z pewnością ograniczy pewne przejawy wskazanego, instrumentalnego wykorzystywania norm prawnokarnych. Zwrócić należy uwagę, iż zawężenie i doprecyzowanie przesłanek odpowiedzialności karnej spowoduje, że tylko część działań osób zarządzających spółkami podlegać będzie prawnokarnej ocenie. W dalszym ciągu jednak utrzymano penalizację działań niewywołujących żadnej realnej szkody dla spółki, co należy traktować krytycznie i co powoduje, że nowelizacja stanowi jedynie połowiczne rozwiązanie dotychczas zgłaszanych zastrzeżeń, co przede wszystkim sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy wobec braku szkody odpowiednim i wystarczającym środkiem byłoby ograniczenie się do poddania zarządzającego odpowiedzialności wyłącznie korporacyjnej. Tylko częściowym remedium może okazać się przesunięcie postępowania w tych sprawach do trybu prywatnoskargowego, w którym musi występować osoba mająca status pokrzywdzonego, zatem wbrew woli samej spółki czy innych podmiotów pokrzywdzonych nie będzie już możliwe pociąganie menedżerów do odpowiedzialności karnej. Nie należy jednak pomijać tego, że może okazać się, iż wobec innego trybu inicjowania takich postępowań, spraw tego typu będzie więcej, ocena jednak w tym zakresie zostanie przesunięta na etap postępowania przed sądem powszechnym.

Kto może wnioskować o wszczęciu postępowania karnego?
O możliwości inicjowania postępowania karnego w sprawach prywatnoskargowych decyduje posiadanie statusu pokrzywdzonego. Pokrzywdzonym, zgodnie z art. 49 par.1 k.p.k. jest osoba fizyczna lub prawna, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo. Zatem nie sposób odgórnie określić podmiotów pokrzywdzonych przez przestępcze działanie zarządzającego, a w każdym przypadku oceniać należy związek czynem a naruszeniem lub zagrożeniem dóbr innego podmiotu, co do zasady będzie to jednak sama spółka, skoro już z definicji przepisu wynika, że zachowanie sprawcze ma co najmniej narażać sytuację finansową spółki. Wierzyciel spółki może posiadać status pokrzywdzonego. Będzie tak przykładowo w sytuacji, gdy w wyniku działań zarządzających spółką wierzyciel został pozbawiony możliwości wyegzekwowania swoich wierzytelności, a zatem jego dobra majątkowe zostały naruszone, będzie tak również w sytuacji, gdy dobra wierzyciela są jedynie narażone na szkodę w wyniku przestępczego działania zarządzających narażających spółkę na znaczną szkodę, pod warunkiem oczywiście, że związek ten zostanie odpowiednio dowiedziony.

Na koniec warto postawić jeszcze jedno pytanie: Czy rozszerzenie odpowiedzialności karnej na wspólników spółki osobowej jest zasadne w świetle ich osobistej odpowiedzialności za zobowiązania spółki?
Pytanie o zasadność utrzymywania reakcji karnej na działania wspólników spółek osobowych stanowi emanację szerszego problemu utrzymywania sankcji karnej w ogóle wobec osób zarządzających, bez ograniczenia się jedynie do możliwych sankcji cywilnych czy korporacyjnych. Zakładając jednak, że sankcją tą objęci są członkowie organów i reprezentanci spółek kapitałowych, nie ma zasadnych argumentów za wyłączeniem spod niej uczestników spółek osobowych, w których również może dojść do działań szkodzących spółce.

08/09/2011 | Autor: Joanna Mizińska, adwokat i pratner w kancelarii „GACH, HULIST, MIZIŃSKA, WAWER” sp.p. w Krakowie | Portal www lexagit.pl